Świadomy oddech nie jest kolejną techniką kontroli umysłu i dominacji umysłu nad sercem.   Jest narzędziem otwierającym na głębszą świadomość, integrującym umysł, emocje, ciało oraz osobowość z duszą. Budzi świadomość ciała, jest narzędziem samouzdrawiania, poznawania samego siebie i uwalniania z ciała skutków przeżytych wcześniej traum.

  • Bycie świadomym oddechu – odwraca uwagę od myśli i tworzy przestrzeń dla uczuć.
  • Tworzy przestrzeń dla fizycznych doznań, otwiera na mądrość ciała.-
  • Tworzy przestrzeń do „pomieszczania” emocji.
  • Natychmiast umiejscawia w chwili obecnej, w wiecznym TERAZ.
  • Nie można myśleć i być jednocześnie świadomym oddechu.
  • Natomiast bycie świadomym oddechu, pozwala zauważać pojawiające się myśli i nawykowe reakcje emocjonalne, będące skutkiem tych myśli.
  • Umożliwia zmianę nawykowego sposobu myślenia i reagowania.
  • Świadomość nie jest myśleniem – jest świadomością myśli i reakcji ciała na te myśli.
  • Pozwala zauważać reakcję ciała na otoczenie i słowa innych ludzi.
  • Umożliwia odróżnianie prawdy od fałszu, tego co nam służy, od tego co nas niszczy.
  • „Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął oddech w jego nozdrza, przez co człowiek stał się istotą żywą”. Oddech, łączy ciało z Bogiem/Życiem/ Wszechświatem.
  • Bycie żywym, to bycie istotą czującą/myślącą – świadomie wybierającą myśli i działania.

Błędy popełniane przez osoby praktykujące świadome oddychanie.

  • Kontrolowanie oddechu – mechaniczny „poprawny” głęboki oddech.
  • Nadmierne skupienie na technice oddychania zamiast na odczuciach w ciele.
  • Brak akceptacji pojawiających się odczuć, emocji i fizycznych doznań.
  • Strach przed czuciem, fizycznych i emocjonalnych doznań.
  • Osądzające, straszące myśli: to straszne, nie przeżyję, zwariuję, nie wytrzymam itp.
  • Wypychanie wydechu – pozbywanie się niechcianych emocji na poziomie energii.
  • Wydłużanie wydechu /np. 2 razy dłuższy niż wdech/ – powstrzymywanie emocji.
  • Robienie przerw między wdechem i wydechem – unikanie emocji.
  • Robienie wdechu nosem a wydechu ustami – kontrola emocji /świadomie przyjmuję cudze emocje, nieświadomie uwalniam własne.
  • Hiperwentylacja – zbyt płytki, intensywny, szyki oddech – ucieczka przed emocjami.
  • Zatrzymywanie oddechu, bezdech – odcinanie świadomości od odczuć cielesnych i emocji.
  • Brak świadomości pojawiającego się bezdechu – ucieczka w nieprzytomność.
  • Odpływanie w myślenie, planowanie, analizowanie, zasypianie.
  • Osądzanie pojawiających się uczuć i fizycznych doznań – wzmacnia opór.
  • Błędne interpretowanie pojawiających się doznań – jako symptomów chorób fizycznych czy umysłowych. {Świadomy głęboki oddech wyciąga na powierzchnię to, co zostało stłumione, natomiast przestraszone Ego mówi nam, że to głęboki oddech jest sprawcą tych  doznań.
  • Opór przed doświadczaniem, osądzanie tego co czujemy – intensyfikuje doznania.
  • Poruszanie ciałem, rękami i nogami – ucieczka przed niechcianymi doznaniami.

CO POMAGA w integracji zaktywowanej energii?

  • Obecność doświadczonego praktyka, jest początkowo niezbędna do uwolnienia zablokowanych kiedyś emocji, skutków dawnych traum.
  • Praktyk zapewnia bezpieczne, wspierające otoczenie i akceptację pojawiających się emocji.
  • ZMIANA NASTĘPUJE W CHWILI AKCEPTACJI STANU OBECNEGO.
  • Pomaga wiedza o objawach odtrucia organizmu.
  • Informacja o objawach kryzysu ozdrowieńczego.
  • Świadomość, że jest to stan przejściowy, będący przejawem transformacji – odtrucia fizycznego i  emocjonalnego oraz uwalniania z ciała zablokowanych kiedyś emocji.
  • Zaufanie do zachodzącego procesu – że jestem w stanie przeżyć to, co czuję, że jest to normalne, że wszystko ze mną jest w porządku, że nie zwariuję.
  • Zaprzestanie wewnętrznej walki, straszenia siebie i osądzania tego co czuję.
  • Wspieranie siebie, zrozumienie i współczucie dla bolesnych przeżyć wewnętrznego dziecka.
  • Pomaga łagodny głęboki wdech i zrelaksowany wydech.
  • Zachowanie świadomości podczas oddychania i zaangażowanie.
  • Oczekiwanie poprawy bez presji i niecierpliwości.

Nieuświadamiany strach przed zmianą, nawykowa potrzeba kontrolowania zachodzących zmian,   przedłuża proces. Chcemy nowego, ale boimy się puścić stare – z lęku że nas to zabije. Stłumione, nieprzeżyte emocje jak magnes przyciągają kolejne doświadczenia.

Traumatyczna sytuacja dawno minęła, ale w podświadomości pozostał strach przed bezsilnością,  pamięć o zagrożeniu i myśl, że tego nie wytrzymam, że to mnie zabije.

To tylko myśl – puść ją z wydechem. Zaufaj.

OBUDŻ SIĘ!  – żyjesz – ODDYCHAJ. Wszystko dzieje się dobrze.